Dlaczego nierealne i utopijne?
A może właśnie realne?
Jeśli każdy we własnym zakresie będzie się zachowywał przyzwoicie tak na codzień a nie od święta, czyli tak, jak chciałby aby go osobiście traktowano to myslę, ze bez większego problemu stanie się to realne.
Gorzej jeśli sam oczekuje wobec siebie zachowania OK ale sam zachowuje się perfidnie.
Poza tym wiele z rzeczy i spraw, które kiedyś wielu osobom wydawały się utopią dzisiaj są codziennością, jak choćby budowa Kopalni, Elektrowni czy choćby teraz całkiem niedawno budowa Elektrowni Wiatrowej na Górze Kamieńsk.
Też było wielu sceptyków.
Cecha Polaków to pesymizm, każdy optymista uważany jest za oszołoma.
a co do kultury jazdy....w Bełchatowie jeszcze nie jest najgorzej,czasami znajdą się tylko takie baranki,ale wystarczy sie ruszyć za miasto,chociażby na drogę do Piotrkowa by się przekonać,że w Polsce coś takiego jak kultura jazdy nie istnieje...
Wtrącę swoje trzy grosze na temat kultury.
Kiedy mieszkałam w Bełchatowie w swojej klatce nie znałam prawie nikogo za to mnie wszyscy znali. Sąsiadki przesiadywały na ławeczce pod klatką i mogły plotkować pół dnia aż ich chłopy z pracy nie wrócą to mnie najbardziej irytowało!
Tak to jest jak się nie ma zajęcia a plotkować można zawsze na wszystkich i na każdy temat bez względu na to czy to prawdą jest czy nie.
Każdą przechodzącą osobą musiały przemaglować, nawet sama słyszałam kiedy miałam okna otwarte, aż mnie szlag trafiał. Nie raz miałam ochotę wyjść i powiedzieć im kilka słow żeby się lepiej sobą zajęły a nie innymi.
Teraz mam spokój, nikt mnie tu nie zna i nikt na mnie nie ma co powiedzieć:)
Wtrącę swoje trzy grosze na temat kultury.
Kiedy mieszkałam w Bełchatowie w swojej klatce nie znałam prawie nikogo za to mnie wszyscy znali. Sąsiadki przesiadywały na ławeczce pod klatką i mogły plotkować pół dnia aż ich chłopy z pracy nie wrócą to mnie najbardziej irytowało!
Tak to jest jak się nie ma zajęcia a plotkować można zawsze na wszystkich i na każdy temat bez względu na to czy to prawdą jest czy nie.
Każdą przechodzącą osobą musiały przemaglować, nawet sama słyszałam kiedy miałam okna otwarte, aż mnie szlag trafiał. Nie raz miałam ochotę wyjść i powiedzieć im kilka słow żeby się lepiej sobą zajęły a nie innymi.
Teraz mam spokój, nikt mnie tu nie zna i nikt na mnie nie ma co powiedzieć:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum