Bełchatów - Forum dyskusyjne Strona Główna Bełchatów - Forum dyskusyjne
Forum dyskusyjne Bełchatowskiej Społeczności Internetowej ;-)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 

Dodaj swoje ogłoszenie: Sprzedam / Kupię / Zamienię | Dam pracę / Szukam pracy | Poszukuję | Reklama / Polecam


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: marluk
2008-01-12, 11:05
By wyło się lepiej... Przeczytajcie WARTO !!
Autor Wiadomość
jarek_bolo 
Nowy Forumowicz


Posty: 6
Wysłany: 2008-01-11, 18:52   By wyło się lepiej... Przeczytajcie WARTO !!

By nie było wątpliwości co do tego, kto odpowiada za gwałtownie niekorzystną zmianę w wysokości rzeczywistego obciążenia podatkowego (stawki nominalne nie uległy zmianie) dochodów zagranicznych podlegających zeznaniu w PIT-36 za lata 2004 i 2005 to przedstawiam swoje wnioski w tej sprawie. Jeśli się gdzieś mylę, proszę P.T. Czytelników o poprawienie mnie.

Jest 2003 rok. Z Polski od wielu lat (właściwie to od XIX w.) część rodaków wyjeżdża za granicę do pracy w różnych państwach świata. Pracując tam z reguły muszą płacić w tamtych krajach podatki dochodowe. W Polsce, jeśli pozostali rezydentami podatkowymi, a w większości przypadków tak jest, też mają obowiązek zeznać dochody uzyskane za granicą:
- w każdym przypadku jeśli chodzi o dochody, do których stosuje się metodę odliczenia proporcjonalnego (zaliczenia, kredytu podatkowego) (choć w jednej umowie kiedyś tego ograniczenia nie było Smile
(Może ktoś wie w jakiej? Napisałem o tym ciekawym przypadku w 2002 r. tekst, ale redakcja jednego z pism podatkowych nie opublikowała go),
- w przypadku dochodów uwzględnianych do wyliczenia tzw. stopy procentowej - tylko w sytuacji uzyskania dochodów krajowych.

Do 2003 r. obowiązywało w ustawie PIT w art. 21 ust. 1 pkt 20 zwolnienie od podatku dochodów uzyskanych za granicą w części jaka odpowiada równowartości diet opisanych w przepisach o zagranicznych podróżach służbowych za KAŻDY dzień związany z pracą za granicą. Przepis ten istniał od samego początku obowiązywania ustawy, tj. od 1992 r. W 2003 r. dziennie to było ok. 30-50 dolarów USA. Nie było to dużo, ale realnie zmniejszało przychód do wykazania w zeznaniach (dotyczyło to dochodów do których ma zastosowanie metoda uniknięcia podwójnego opodatkowania metoda proporcjonalnego odliczenia - czyli np. UK, Danii, USA, Finlandii, Federacji Rosyjskiej). W jakiś sposób to pozwalało w rozliczeniu podatnika uwzględnić koszty utrzymania. Zbliża się wcielenie Polski do UE, większość zmanipulowanego społeczeństwa poparła w referendum wstąpienie do socjalistycznego związku państw Europy, więc wiadomo, że jeszcze więcej obywateli wyjedzie za chlebem z Polski.

Co się stało w 2003 r.?

Trzymająca za twarz Polskę ery Rywina koalicja SLD-UP wraz z częścią opozycji, czyli PSL (PSL już nie było w koalicji od kwietnia 2003 r.) i PO przegłosowały zmianę niekorzystną dla tych podatników wprowadzając zwolnienie maksymalnie o równowartości 30 diet w roku podatkowym.
Głosowanie po trzecim czytaniu:
http://orka.sejm.gov.pl/S...nAgent&4&59&235

Za zmianami: SLD, PO, PSL, UP, SKL i in.

Przeciw: PiS, SO, LPR i in.

Treść noweli: http://orka.sejm.gov.pl/p...tawy/1645_u.htm
Omawiana przeze mnie zmiana jest w art. 1, pkt 10, lit. a) tiret siódme.

Dzięki temu prostemu trikowi zostali wystawieni do wiatru ci, którzy w Polsce chcieli się uczciwie rozliczyć z zarobionych pieniędzy, a pracowali przez 2-12 miesięcy za granicą, głównie w UK, Irlandii, Islandii, Danii, FR, Szwecji.

Przykład w praktyce: dieta dzienna w przypadku UK (Wielka Brytania) wynosiła 32 funty, więc osoba pracująca w UK cały rok w zeznaniu za 2004 r. musiała w przychodach wykazać o 10.720 funciaków więcej niż zeznaniu za 2003 r. (funciaków, naturalnie, w przeliczeniu na złocisze).

365 x 32 GBP = 11.680 GBP - tyle wynosiło do 2003 r. zwolnienie przychodu w Polsce przy całorocznym pobycie na Wyspach.

30 x 32 = 960 GBP - tyle od 2004 r. po głosowaniu SLD, PSL i PO.

Przy opodatkowaniu wg stawki 40 %, bo w taką wpada się przeliczając na złotówki zarobione funty wychodziło, że podatku trzeba więcej zapłacić o kilka lub kilkanaście tysięcy, nawet do 25.728 zł (10.720 x 6 zł = 64.320 zł x 40 % = 25.728 zł - w skrajnie niekorzystnym przypadku; wziąłem i tak zaniżony średni kurs funta, w ciągu 2004 r. wynosił sporo powyżej 6, czasem 7 zł!). Wiem, że te wyliczenia to spore uproszczenie, ale chciałem pokazać, jakie różnice wynikają ze zmiany jednego przepisu dla pracujących za granicą.

Nie dziwota, że rodacy dostali szału, jak się dowiedzieli, ile muszą jeszcze w Polsce zapłacić podatku. Owszem, wcześniej też wychodziło do dopłaty (bo odliczenie jest proporcjonalne i jakby nie porównywać polska progresywna skala podatkowa jest zabójcza dla zarobków liczonych w funtach), ale nie aż tyle! Jak przyszło złożyć zeznania za 2004 r., a potem za 2005, zrobiła się awantura (pomijam fakt, że dziennikarze pisali brednie, a podatnicy obwiniali rząd, który nie miał z tym nic wspólnego - PiS, SO i LPR nie głosowały za nowelą PIT w 2003 r.). Renegocjowano umowę z Brytyjczykami (w sumie niepotrzebnie, bo wystarczyło zmienić znowu przepis ustawy PIT; Polska pozbyła się dochodów właściwie bez żadnego racjonalnego uzasadnienia). Dopiero pod koniec 2006 r. uchwalono niemal jednogłośnie zmianę pozwalającą uwzględnić większe zwolnienie z tytułu diet, jednak tylko maksymalnie 30 % równowartości diet (czyli niecałe 1/3 tego, co było wcześniej).

Wzrost obciążeń podatkowych może następować w rozmaitych formach, nie tylko poprzez zwykłe podniesienie stawek podatkowych np. z 15 % na 20 %, ale np. poprzez zamrożenie progów podatkowych, co miało miejsce od 2002 r. Zamrożenie progów oznacza automatycznie zamrożenie innych kwot wpływających na wielkość podatku: dochodu wolnego od podatku, zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodów.
Może też nastąpić poprzez zmiany przepisów dot. zwolnień podatkowych, co miało miejsce w tym przypadku.

Gdybym był pracownikiem w UK czy Irlandii to przed wyborami A.D. 2007 poszedłbym na spotkanie z Tuskiem czy innym politykiem PO zabiegającym o poparcie Polonii i zapytał: Czy to nie jest bezczelność i tupet, że szuka pan poparcia wśród ludzi, którym wspólnie z komunistami tak drastycznie podniósł poziom rzeczywistych podatków?!?

Teraz PO rozważa serio wprowadzenie abolicji dla pracujących w UK i innych państw UE (zgodność tych propozycji z Konstytucją RP i zasadami podatkowymi to temat na osobne opracowanie). Ludzkie paniska, nie?

Nie od rzeczy też będzie dodać, że drugiemu koalicjantowi, czyli PSL (no i niezawodnym towarzyszom z SLD-UP) zawdzięczamy o wiele więcej przepisów zwiększających obciążenia podatkowe (podatek Belki, opodatkowanie zysków kapitałowych, ograniczenie odliczenia składki zdrowotnej, akcyza na samochody, akcyza na prąd ? ewenement w Ojropie, i inne przejawy troski czerwonych o ludzi).

Podsumowując w tęgim skrócie, rządy liberalne z lat 1991-1993 (m.in. UD, KLD - poprzedniczki PO), lewicowe z lat 1993-1997 uniemożliwiły budowę klasy średniej i gromadzenie kapitału krajowego, skasowały część oszczędności ludności, umożliwiły prymitywną złodziejską prywatyzację (NFI, itp.), spowodowały wzrost zadłużenia (rządy AWS-UW-PSL zachowały status quo, dokonując schłodzenia gospodarki, potem rządy SLD-UP-PSL dołożyły nowe obciążenia podatkowe (były wyjątki jak obniżenie stawki CIT), zabójcze było zgodzenie się na poziom opodatkowania vatem i akcyzą po wstąpieniu do WE, niemal oficjalnie przedsiębiorcy do kosztów przetargów zaczęli doliczać "podatek korupcyjny" 5-10 % wartości przetargu).

Wszystkie niemal partie (w wyjątkiem UPR, SO, LPR) bezkrytycznie, bez żadnych hamulców namawiały do wejścia do ZSRE, używając w każdej debacie argumentu o łatwości zatrudnienia w państwach UE. Gdy już sporo polskiego narodu wyjechało za granicę do władzy doszedł PiS, na który spadło odium sprawcy emigracji zarobkowej. PO szczuło w mediach przez dwa lata, że to wina PiS. Jednocześnie to PO pomogło czerwonym w strzyżeniu baranów (bo tak należy nazwać tę część emigracji, która mimo że została na lodzie oddała głosy na tych, którzy działali wbrew ich interesom). Teraz im PO obiecuje abolicję. A oni to łykają i nic nie rozumieją. I niewątpliwie jest to powód do zadowolenia ściemniaczy z PO, bo gdyby ci ludzie przejrzeli na oczy...

Głosowanie PO z 2003 r., partii mającej na co dzień usta pełne frazesów o obniżaniu podatków, nie pozbawiło posłów tupetu i cynizmu połączonego z niewiedzą: w 2007 r. poseł PO Jakub Szulc skierował interpelację (http://ks.sejm.gov.pl:8009/iz5/i-tresc/i8562-1.htm) do ministra finansów (nr 8562 z 14 czerwca 2007 r.), w której możemy przeczytać takie tezy: "Twierdzenie przedstawicieli Ministerstwa Finansów, szeroko publikowane na łamach prasy, jakoby ˝abolicja podatkowa dla zatrudnionych w Wielkiej Brytanii była niezgodna z konstytucją, gdyż prowadziłaby do różnicowania obywateli ze względu na to, gdzie pracują˝ (˝Rzeczpospolita˝ z dnia 24.04.2007), jest co najmniej nietrafne ze względu chociażby na to, że samo podpisanie umowy o zniesieniu podwójnego opodatkowania z jakimkolwiek z krajów faworyzuje osoby tam pracujące w stosunku do osób pracujących w krajach, z którymi Polska takiej umowy nie podpisała. Czy jest to zatem niezgodne z konstytucją? Sytuacja ta doprowadziła do rezygnacji większości osób z powrotu do Polski wobec grożącego im obowiązku zapłaty wysokich zaległych należności podatkowych wraz z odsetkami, a nierzadko również kar przewidzianych w Kodeksie karnym skarbowym".


Jeśli spora część emigracji zarobkowej i tych co tyrają na miejscu w Polsce jest robiona w bambuko przez funkcjonariuszy partyjnych, nie wiedzieć czemu nazywających się dziennikarzami, to potem raczej nie wypada się dziwić, że głosują na tych, którym zawdzięczają finansowe dmuchanie. Prawie nikt z wyborców nie analizuje, które rządy wprowadzają podwyżki podatków, a które obniżają podatki. Wyborcy-lemingi mają to w pewnym miejscu, ważne co powiedzą w telewizji i gazetach, ważne co powie większość kolegów i koleżanek (którzy również absorbują bezfiltrowo medialną "rzeczywistość", więc koło się zamyka).

I chyba, niestety, nic się nie zanosi na zmianę w postrzeganiu rzeczywistości. Kaczor jest bzidki, be, i w ogóle potępiony na wieki, a Donio taki europejczyk, tolerancyjny i lubiany przez szkopów i ruskich (z Kaczyńskich, tak jak i z katolickiego Radio Maryja, choć ci którzy to robią nie słuchają w ogóle tego radio, ale często za to odmawiają ?Zdrowaś Maryjo?, a jak trzeba to w obawie przed utratą stołków szukają poparcia w kuriach - wypada tylko głupio rechotać w większości towarzystw - sralonowcy się cieszą, niepomni, jakie były ostatnie zdania z "Rewizora"; tak, śmiejcie się, to pozwala biologicznie znieść ból portfeli, z których wasi wybrańcy wyciągają kasę, pokazując w zamian szklane paciorki w mediach). No skichać się można ze szczęścia i nie tylko, że w miejsce bzidkiego Kaczora jest mundry Doniek. Tera nam bendzie dobrze. Unjo Ojropejska, ześlij na to Kaczorowe plemię wszystkie plagi egipskie... Tylko się nie pomyl i nas Pawlaków i Tusków nie pokaraj...

Mam nadzieję, że ci pracownicy urzędów skarbowych, którzy głosowali na PO, SLD i PSL w wyborach Roku Pańskiego 2007 r. teraz będą uczciwie wyjaśniać wkurzonym podatnikom, do kogo mogą adresować swoje "łacińskie" uwagi (adresy biur poselskich są dostępne w sieci). No i zawsze można im powiedzieć, że mogą liczyć na obiecany cud gospodarczy i że będzie się żyło lepiej wszystkim. Nie mam tylko pewności czy wtedy pracownicy urzędów mogą liczyć na zrozumienie podatników.
 
 
marluk 
Administrator


Posty: 400
Skąd: os. Dolnośląskie
Wysłany: 2008-01-12, 11:04   

Jeżeli ktoś to przeczyta i chce się wdawać w te wspaniałe tematy o polityce to zapraszam na inne fora.
Nie zamykam bo może jakiś masochista będzie chciał pogadać.
ps. przenoszę do HydePark
_________________
Bełchatów i okolice. Dyskusje na tematy lokalne, ogłoszenia i informacje.
 
 
jarek_bolo 
Nowy Forumowicz


Posty: 6
Wysłany: 2008-01-12, 15:11   

Nie poinformowałeś mnie, że przeniosłeś posta, dlatego dodałem go jeszcze raz w dziale do którego uważam, że pasuje.
Wszak na każdy temat, to znaczy też o polityce.
Ale skoro Ty uważasz inaczej to sobie go wytnij jeszcze raz, już masz wprawę w tym :twisted:

Nie dziwie się, że forum konkurencyjne ma więcej użytkowników.
 
 
marluk 
Administrator


Posty: 400
Skąd: os. Dolnośląskie
Wysłany: 2008-01-12, 17:31   

Dla mnie to nie jest konkurencja tylko po prostu inne forum dla naszego miasta (nie wiem czy Twojego). Jeżeli tak bardzo Ci się podoba to odpuść sobie to miejsce i nie zatruwaj ludziom życia tą polityką, której wszyscy na pewno mają dość. Po prostu pogadaj sobie na forum 'konkurencji', które polecam z czystym sumieniem.
Jeżeli ktoś ma ochotę na dyskusję w tym temacie to zapraszam -> http://forum.belchatow.info/viewtopic.php?t=1289

ps. nasz HydePark to jakby nie patrzył odpowiednik 'Myślę więc piszę...' na forum, o którym wspomniałeś.

Pozdrawiam
_________________
Bełchatów i okolice. Dyskusje na tematy lokalne, ogłoszenia i informacje.
 
 
jarek_bolo 
Nowy Forumowicz


Posty: 6
Wysłany: 2008-01-12, 19:29   

Gdyby nie była konkurencją nie kasował byś posta wskazującego, że na forum jest cenzura z jednoczesnym linkiem do forum gdzie cenzury nie ma.

I kto Ci dał prawo do oceny, że na pewno wszyscy mają dość polityki.

Polazłeś jeszcze na "konkurencyjne" forum i szukasz poklasku dla siebie w tym co robisz źle.

Cenzurowaniem na pewno temu forum nie pomagasz !
 
 
grypserek 
Początkujący


Posty: 17
Wysłany: 2008-01-14, 07:49   

jarek_bolo napisał/a:
Gdyby nie była konkurencją nie kasował byś posta wskazującego, że na forum jest cenzura z jednoczesnym linkiem do forum gdzie cenzury nie ma.

Gdyby była konkurencją sam linka by do tego forum nie zamieszczał, i każdy post z takim linkiem byłby kasowany?

jarek_bolo napisał/a:
I kto Ci dał prawo do oceny, że na pewno wszyscy mają dość polityki.

Skoro ktoś zakłada forum to i ma prawo do tego co jest na nim umieszczane i co jest warte dyskusji czy też zna na tyle użytkowników, że wie jakie tematy ich interesują?


jarek_bolo napisał/a:
Polazłeś jeszcze na "konkurencyjne" forum i szukasz poklasku dla siebie w tym co robisz źle.

Gdyby marluk zarejestrował się tak w ostatnim czasie może i przyznałbym Ci rację, ale jest on obecny na tamtym forum od dłuższego czasu, zresztą pewnie jak i większość użytkowników tego forum.

jarek_bolo napisał/a:
Cenzurowaniem na pewno temu forum nie pomagasz !

Jakoś mnie nie boli cenzurowanie takich tematów, bo tak jak chyba marluk wcześniej napisał, nie doszedłem chyba nawet do drugiego zdania tego politycznego bełkotu, a skąd wiem, że polityczny? Przy przewijaniu gdzieś tam PO się pojawiło ... :P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
anime, opowiadania

skra.of.pl - Nieoficjalna strona BOT SKRA BEŁCHATÓW. Zapraszamy! 3FM Polska eStacja

REKLAMA NA FORUM